Mental revolution, czyli Król Gimnazjów mianowany królem-gimbusem (felieton)

Pośród gąszczu informacji muzycznych i pokrewnych z ostatnich dni jedna zrobiła na mnie piorunujące wręcz wrażenie. Nie ma w tym chyba nic dziwnego – przyłapanie najbardziej znanego w kręgach poza hiphopowych rapera w naszym kraju na jeździe pod wpływem grassu i z grassem jest wydarzeniem tyleż szokującym, co… bardzo smutnym. (Na potrzeby tego felietonu zakładam, że owa jazda naprawdę miała miejsce, a nie została wymyślona na kolanie bądź biurku jednego z pismaków łódzkiej gazety. A jeśli nawet, to w KAŻDEJ plotce jest ziarno prawdy).

Życie człowieka – tego, który mianuje się świadomym i odpowiedzialnym –  składa się według mnie z kilku ważnych rzeczy: 1. pasji, 2. miłości i 3. poczucia obowiązku oraz odpowiedzialności za bliskich. Idąc tymi kategoriami „skrzypek z Łodzi” zdewaluował teraz dwie ostatnie z nich, bo o moim stosunku do jego rapowej pasji wypowiadałem się już wielokrotnie, tyle że w prywatnych rozmowach. A co tam, nie zaszkodzi przytoczyć tego na forum publicznym: to od kilku lat nie jest moim zdaniem pasja tylko chłodna i bezwzględna kalkulacja. Coroczna lutowa premiera płyty Ostrego jest już mniej więcej tak oczywista, jak to, że LaikIke1 nie wyda w tym roku „Milczmena”. Czyli macie to jak amen w Waszym pacierzu, jeśli go odmawiacie, albo raczej – macie to jak w banku, follow-up’ując dzisiejszego bohatera. O.S.T.R. to relikt przeszłości – stachanowiec wyrabiający 300% normy jak małe tajwańskie rączki w jednej z fabryk firmy Nike.

Dwie ostatnie kategorie łączą się ze sobą nieodzownie. Jeśli kogoś kochasz, to wszelkimi siłami dbasz o to, żeby mu się dobrze wiodło i problemy życia codziennego nie zaprzątały mu głowy w stopniu „umożliwiającym” wpadanie w chociażby depresję. A czym jest upalony drajwing, gdy masz w swoim życiu ukochaną kobietę i dziecko, którym chwalisz się na każdym koncercie (tradycja oesteerowa, jak pieprzony karp i kutia u Pezeta)? To już nie jest nierozwaga. Nie jest to także utrata czujności i w konsekwencji mały błąd. To po prostu daleko posunięta i – co powinno być oczywiste, ale w tym kraju nie jest – bardzo brzemienna w skutkach niedojrzałość najwyższych lotów. Nikomu nie życzę, by pozostał bez ojca przez taką głupotę. Mam jednak nadzieję, że Adam, pomimo tego, jak popularnym artystą jest, poniesie zasłużoną karę, jeśli to zdarzenie naprawdę miało miejsce. No ale przy Polańskim, który upodobał sobie dziewczynki z ciężkimi tornistrami, też się łudziłem.

Po takich incydentach niezmiennie powraca kwestia – legalizować tę trawę czy może jednak nie? Moim zdaniem nie, bo to społeczeństwo nie dorosło do wolności i wcale nie mam pewności, że kiedykolwiek mu się to uda. Pojawią się twierdzenia w stylu „Daj ludziom wolny wybór, Nowak” – no tak, najlepiej właśnie to zrobić i bezboleśnie odepchnąć od siebie widmo samych konsekwencji, zrzucając je na karb wolności jednostki – uwielbiam postępową lewacką logikę. Albo „To nie Twoja sprawa, Nowak, bo nie jarasz” – oczywiście, że nie moja, dla niektórych stanie się nią dopiero wtedy, gdy jakiś zjarus nieopatrznie wpieprzy się autem w kogoś z moich bliskich albo we mnie samego. O tak, wtedy będę mógł sobie wojować zza monitora i klawiatury, a może nawet pozwolą mi pikietować na Krakowskim Przedmieściu.

Możesz jednak wygłosić tysiąc rzeczowych elaboratów, a ktoś – niezwykle światły, młody aktywista – wyciągnie z rękawa ten oto filmik:

i już myśli, że Pana Boga (Buddę? Mahometa? Latającego Potwora Spaghetti?) za nogi złapał i wytrącił ci z ręki wszystkie argumenty. Owszem, sam znam kilka osób, które po trawie jeżdżą w sposób ultra przepisowy, przy okazji budząc w innych poczucie wkurwienia i chęć mordobicia od zaraz. Niech będzie – taka jazda może być minimalnym odkupieniem win, chociaż i tak marnym. Wypada jednak zapytać, wracając do Ostrego – jak on musiał jechać, że został zatrzymany? W żadne teorie spiskowe, czyli cynki i sprzedawczyków nie zwykłem wierzyć. Wychodzi na to, że jego prowadzenie auta musiało wyglądać albo bardzo niebezpiecznie, albo bardzo kuriozalnie. Wiem, co mówię – przez wiele miesięcy poruszania się swoim samochodem po drogach całej Polski zostałem zatrzymany RAZ i to tylko dlatego, że przejeżdżałem obok tej samej drogówki parokrotnie w ciągu 30 minut. Niezłe cyrki musiały się zatem dziać w towarzystwie tych 16 gramów, z których rzekomo można zrobić sto działek (temat na inny wpis).

Z całej serii nowych prowokacji z osobą Ostrego w roli głównej, ten obrazek spodobał mi się najbardziej. Przyjdzie luty 2012 roku i dostaniemy kolejny krążek, tym razem być może o tytule „Skazany Za Jazz” (tekst z forum Ślizgu, mocna rzecz), a rzesze alternatywnych dziewcząt z kawką ze Starbucksa nadal będą twierdzić, że po śmierci Magika tylko instrumentalista z Łodzi trzyma jeszcze wysoki poziom i na nim cały ten rap w Polsce się kończy. Przewiny zostaną zapomniane, tłumy będą uskuteczniać „spuszczanka” nad kolejnymi materiałami, a ja na blogu wspomnę moje dzisiejsze słowa, będące parafrazą wersu z wiersza Miłosza: nie bądź bezpieczny, bloger pamięta. I w kwestii samych płyt, i tego – mam nadzieję – incydentu.

(zdjęcie: Tom Bronowski/Asfalt Records)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Felietony i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Mental revolution, czyli Król Gimnazjów mianowany królem-gimbusem (felieton)

  1. eNoiDe pisze:

    O.S.T.R.a hejtuję wiernie, ale nawet pozostawiając całkowicie tematy muzyczne – masz stuprocentową rację.

  2. Beka z Ostrego. Właściwie zgadzam się ze wszystkim. Poza jednym. Legalize it. A jeśli nie, to zakazać alkoholu, bo i jazda autem po dwóch piwach może być niebezpieczna. To, że zalegalizowaliby zielsko, nie oznacza, że wolno byłoby jeździć po kilku buchach.

  3. Seba pisze:

    Zdecydowanie mocne. Spotkalem sie z opiniami o tej zimnej kalkulacji, hajsie bez pasji, skonczonej zajawce. Obiegowa opinia mowi ze dla metallici bylo to kill em all a dla ostrego Hollyłódź (osobiscie moja ulubiona). Chociaz moja osobista opinia wystawiła 4 z minusem za Ja tu tylko sprzątam. ocb za kontynuacje w sumie dostalo 3 a minusa uniknelo za Galerianki. Za to tylko dla doroslych bylo wg mnie mega swieze, mega pomysl. Sluchałem z zapartym tchem po raz pierwszy i zaprawde powiadam, byly ciarki… Za to Jazz Dwa Trzy powrocilo do starej konwencji i dostało marna 2, a przyczyna to ze jestem sentymentalny. Nie dosluchalem nawet niektorych rzeczy wiecej niz dziewiczy pierwszy raz bo zwyczajnie męczyłem się. Nastepna premiere ostr sprawdze, bo kazdy powienien dodtac szanse ale nie bedzie raczej entuzjazmu a TDD to był moj pierwszy i ostatni, ostry pre-order

  4. Seba pisze:

    A i jeszcze jedno… koncerty OSTR to magia, zawsze wychodizłem tak naładowany energia, że „kurwa dajcie mi przeciwnika”. Takze płonie we mnie taki płomień sentymentu i uznania dla niego. Nie byłem na lepszym koncercie !

  5. Nikczemny pisze:

    Co do ostrego muzycznie to zgodzę się: nowsze płyty są gorsze chociażby ze względu na jego zniszczony jaraniem głos. Chrypka może się sprawdza, ale prostytutki bo świadczy o doświadczeniu bardziej niż odciski na kolanach. Przy czym poprę Sebę- „Tylko dla dorosłych” jest świetne, a płyta jak na taka ilość kawałków zajebiście była tania.
    A co do grassu to zauważ, że popierany przez Ciebie zakaz posiadania nie uchronił naszego bohatera od jazdy „pod wpływem”. Popatrz no pedofilia jest prawnie zakazana, no i nadal jest.
    A na koniec muszę przyznać: uważam, że twoje prawicowe „uważam Rze” jest jak dupą o kant stołu- głupie.

  6. Seba pisze:

    Co do legalizacji jestem za….., ale nei teraz. Jak to juz powiedziałem – ten narod jest za głupi !

  7. Um. pisze:

    Co do prawdziwości niusa mam zastrzeżenia, bo nikt od Asfaltu tego nie potwierdził (chyba, że mnie coś ominęło w ciagu 8h).
    Koncerty nie są odwołane, więc równie dobrze może to być wybujała fantazja redaktora, bo co policja poszła do gazety z hasłem „hej mamy rapera po trawie”?

    To, że ostry jest za legalizacją i jest użytkownikiem thc równie dobrze mogło być powodem zatrzymania – bo jak nie sprawdzisz kogoś, kto się sam przyznaje?

    Witamy w kraju wolności słowa, bijacz.

    btw co on robił we wrocku?

  8. Tomasz Karkuć pisze:

    1. Nie jestem pewien, bo ostatnio nie śledzę za bardzo rapowych newsów, ale Adam chyba nie planował wydania płyty w 2012. W ogóle chciał chyba zrobić dłuższą przerwę od wydawania. Popraw mnie, jeśli się mylę. Zresztą będę Ci za to wdzięczny, bo jestem ciekaw czy będzie kolejny LP.

    2. Jazda po marihuanie moim zdaniem powinna być karana równie surowo jak po alkoholu. Ostry popełnił duży błąd, choć też znam takich, co jeżdżą najarani i nie patrzę na nich jak na potencjalnych zabójców. A może powinienem.

    3. Skoro społeczeństwo nie dorosło do wolności, to może zakazać też picia alkoholu? Nie widzę wielkiej różnicy między baką a alkoholem. Powiem więcej: jak się najebiesz, to bywasz agresywny, jak się najarasz – raczej nie. Czyli bardziej prawdopodobne, że wyrządzisz komuś krzywdę po pijaku. Chyba że złapiesz fazę, że grasz w Quake’a, to może być różnie, ale to raczej rzadka rzadkość.

    Znam osoby, które codziennie jarają, ale znam też alkoholika, i to cholernie dobrze. Wierz mi, że wolałbym codziennie jarać.

    Zresztą nie chciałbym odwiedzać kolegów w pudle tylko dlatego, że mieli przy sobie trochę tematu.

    Dlatego, jak już pewnie zdążyłeś wywnioskować, jestem za legalizacją. Słyszałem argumenty ludzi, którzy palą, żeby nie legalizować, bo nałożą akcyzę, bo drożej itp. Cena ludzkiej wolności jest jednak większa – to taki mały banał na koniec, pod którym mimo wszystko podpisuję się oboma rencyma. Tak sobie na koniec skaleczę nasz rodzimy język.

    Pozdrawiam!

  9. Zygmunt HAJzer. pisze:

    „A zdania jak dupy wpół podzielone.”

    Alkohol na równi z trawą!

    Jeśli to prawda to Ostry poszedł jak dzik po szyszkach…

  10. Radek Saboń pisze:

    Nowak jak zwykle na wysokim poziomie. Trzymaj tak dalej, a tekst niestety odzwierciedlający polskie realia i polską mentalność.

  11. Seba pisze:

    Ja bym nie wiązał ze sobą spraw alkoholu i marihuany. Bo choć podobieństw wiele to różnica jedna. Alkohol w kulturze jest od dawna i różne w niej funkcje pełni. Zdaje sobie sprawe jak trudnym problemem jest alkoholizm. Społeczeństwo w tej materii jest bardziej uświadomoione. Nie twierdze, że alkoholikami zostaja coraz to młodsze osoby itd. Jednak przycyzny alkoholizmu sa zazwyczaj inne niż popadanie w nałóg narkomanii, bo uważam, że marihuane narkotykiem należy nazywać. Jestem za legalem ! Serio, ale tylko wtedy gdy nasze społeczeństwo będzie wiedziało czym ta „trawka: jest. Jakie są konsekwencje. Jak silnie uzależnia ( czas obalic wreszcie mit – marihuana uzależnia, jeśli ktoś wciąż twierdzi inaczej to jest idiota.) NIech ludzie znają działanie mariuhuany, procesy jakie zachodzą w ciele oraz skutki jej zażywania: te odwracalne, które ustepują po odstwieniu i te neiodwracalne, któe odciskają pietno jak na alkoholiku po terapii, który już nigdy nie dotknie szampana na sylwestra chyba, że piccolo, ale będzące znaczniej bardziej niebezbpieczne dla zdrowia czy życia innych ludzi w ich otoczeniu niż to wyrzeczenie dla alkoholika ( tak przeciez trudne psychicznie).

  12. Zygmunt HAJzer. pisze:

    Nie powiem że wszystko jest dla ludzi, ale większość tak.
    Trawa? ok ale nie co tydzień, nie co miesiąc. Raz na pół roku, czy na rok? Ok nie mam nic przeciwko ;D

  13. MichauŻubr pisze:

    Nawet nie mam czego tu komentować. Felieton prawdziwy, fakt, ale piszesz takim językiem, takimi porównaniami i do tego wrzucasz zdjęcie z OBOZU (które ma być zabawne?) i nazywając Adama Królem Gimnazjum ośmieszasz sam siebie. Bo artykuł jest właśnie na poziomie GIMNAZJUM.

  14. Miałem nie wypowiadać się pod tym tekstem (trochę za dużo komentarzy, by odpowiadać każdemu z osobna), ale ze względu na Twój komentarz, Michale, zrobię wyjątek. Zarzucasz mi, że swoim językiem i porównaniami ośmieszam sam siebie. Śmiem w to wątpić, gdyż o swoim stylu pisania wypowiadałem się już wielokrotnie, i to za pomocą wszelkich dopuszczalnych inwektyw. Wynika z tego, że 101 wpis nie jest mnie w stanie ośmieszyć bardziej niż 100 wcześniejszych, które zostały napisane podobnie, a być może nawet gorzej. Co do „Króla Gimnazjów” i tego obrazka – stwierdzenie jest stare jak świat i powstało dużo wcześniej niż mój tekst, podobnie jak ten i inne demotywatory, wpisujące się od długiego czasu w krajobraz naszego internetu. Radzę podchodzić do takich zagadnień w luźniejszy sposób.

    A wracając jeszcze do tego gimnazjum – zostałem ochrzczony „studenciakiem” będąc jeszcze w liceum, więc teraz mogę być gimnazjalistą, który jest w przededniu przyjęcia w poczet studentów swojej uczelni. W końcu wszyscy przechodzimy kiedyś swoje autonomiczne „mental revolution” ; – )

  15. Konrad Mxq pisze:

    płyty w lutym nie będzie, patrz wywiad z Hołdysem

  16. Olo pisze:

    „Wychodzi na to, że jego prowadzenie auta musiało wyglądać albo bardzo niebezpiecznie, albo bardzo kuriozalnie. Wiem, co mówię – przez wiele miesięcy poruszania się swoim samochodem po drogach całej Polski zostałem zatrzymany RAZ”

    Chłopie, masz 19-20 lat więc „wiele miesięcy” to ty na pewno nie jeździsz 🙂
    OSTR mógł zostać zatrzymany do rutynowej kontroli, tego nie wiesz, więc nie wmawiaj ludziom, że na 99% tak nie było…
    ————————————————–
    I zrozumcie wreszcie, że Polacy nie potrafią korzystać z marihuany właśnie dlatego, że jest ona owocem zakazanym. W Holandii ludzie inaczej ją traktują bo mają ją na co dzień, więc nie mają się czym podniecam ani szpanować. U nas dzieciaki mówią „Patrz pale trawę, mam w dupie psy i dzięki temu jestem mega zajefajnym buntownikiem walczącym ze systemem!”

    Co zrobić, żeby tak się nie działo? Edukować społeczeństwo i po jakimś czasie zalegalizować. Alkohol jest od dawna w naszej kulturze, dzięki temu ludzie w miarę nauczyli się zażywać go „z głową”, tak samo musi być z marihuaną, trzeba ją zalegalizować i dążyć do normalności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s