Rozmowa z człowiekiem, o którym słyszał każdy, czyli wywiad z B.R.O.

Decydując się na przeprowadzenie tego wywiadu, nie wiedziałam tak naprawdę czego się spodziewać. Teraz mogę powiedzieć, że się nie zawiodłam. B.R.O, a właściwie Jakub Birecki to naprawdę przemiły gość. I nieważne jak o nim mówią… Ważne, że ja go szanuję za to jaki jest i co osiągnął, będąc moim rówieśnikiem. Zapraszam do lektury!

Karola: Pierwsze pytanie, które mnie nurtuje, dotyczy płyty. Możesz ujawnić datę jej wydania, jakich gości na niej przewidujesz i na czyich bitach będziesz nawijał?

B.R.O: Jeśli chodzi o datę, to nie znam dokładnego dnia ani godziny, ale znam miesiąc, w którym chciałbym, aby materiał się ukazał, a mianowicie – maj. Zrobię wszystko, żeby w tym właśnie miesiącu płyta trafiła do słuchaczy. Co do gości to nie chce nic zdradzać, ale będzie dużo zaskoczeń i będą to raczej raperzy wszystkim dobrze znani, także będzie ciekawie. Trochę tych featów będzie, tak sądzę. Co do bitów to raczej wyłowiłem zdolną młodzież z podziemia, która robi naprawdę bardzo fajne i różnorodne rzeczy, którymi niemiłosiernie się jaram, także ksywki mniej znane, ale brzmienie jak zza oceanu. Jeśli chodzi o znanych producentów, to śmiało mogę powiedzieć, że MłodyGrzech zrobił już jeden bit na moją płytę i jestem w dobrych kontaktach z Matheo i wtedy kiedy będzie w Warszawie mamy się spotkać w studiu i razem coś wykombinować.

Ciekawe połączenie, ale może zdradzisz chociaż jednego gościa?

Hmm, jednego mogę zdradzić – Numer Raz : )

Wielu ludzi usłyszało o Tobie dopiero przy okazji beefu z Pjentakiem. Uważasz, że to dobra promocja?

Dla Pjentaka – owszem.

A dla Ciebie?

Nie ukrywam, że dla mnie też, fakt faktem beefy napędzają spirale i „fejm” rośnie. Z jednej strony mogę się cieszyć, że mój diss ma 300 tysięcy odtworzeń i więcej ludzi stoi za mną, jednak z drugiej jak cała Polska patrzy na to, co stało się na koncercie, to trochę wstyd, że takie rzeczy dzieją się w stolicy kraju.

Nie przejmujesz się tym, co piszą na Facebooku w związku z tym beefem? Zauważyłam, że rzadko odpowiadasz na zarzuty – nie chcesz się wypowiadać czy po prostu szkoda Ci czasu?

Tak szczerze – kto lepiej na tym wszystkim wyszedł? Ja się kompletnie nie przejmuję. Komentarz w stylu „dobrze, dojechali pedała, blondyna jebanego” jest pisany przez gościa, którego ja nie chciałbym mieć jako fana. Nie mam ambicji, by być idolem baranów i ciesze się, że barany w tej sytuacji hejtują mnie i idą w drugą stronę, a fani rapu są przy mnie. Czy to nie piękne?

Masz rację, ale nie sądzisz, że zostałeś rzucony na głęboką wodę? Widzisz, wszyscy słuchacze rapu usłyszeli o Tobie w trakcie beefu z Pjentakiem i opowiedzieli się po którejś ze stron. Jaka jest w ogóle geneza tego konfliktu? Chciałabym, aby każdy się o tym dowiedział od Ciebie, a nie słuchał plotek.

Nie boje się głębokiej wody, bo bardzo dobrze pływam, także była to wręcz fajna sprawa dla mnie. Dostałem sporo telefonów i wiadomości od ludzi ze środowiska, którzy wszystkim są bardzo dobrze znani i przy tym cenieni. Ci ludzie to weterani, którzy tworzyli tę kulturę, oni są ze mną i to jest to, co sprawia, że jestem dumny. Myślę, że wielu by się zdziwiło, kto opowiedział się po mojej stronie, ale niech to zostanie moją słodką tajemnicą. Co do genezy to szczerze odpowiem, że… nie wiem. Nie znaliśmy się wcześniej, nie gadaliśmy nawet przez żaden komunikator czy telefon. Chłopaki chcieli sobie z kogoś pleców zrobić drabinę, po prostu padło na mnie. Zabawne prawda? Są jednak śmieszniejsze rzeczy!

Ujawnisz jakie?

Z przyjemnością! Mianowicie można od nich usłyszeć, że to nie była promocja ani nic z tych rzeczy, ale całkowicie przypadkowo, dzień po wypuszczeniu dissu przez jednego z tych panów, w dniu wyjścia mojej odpowiedzi, wyszedł singiel z nowej płyty tego o to koleżki, także „palmy Jana” dalej.

Jak skomentujesz porównanie do Mac Millera i zarzutu o kopiowanie flow Pyskatego ? Chciałabym podkreślić, że druga kwestia została wyczytana na Facebooku.

Mam 19 lat, jestem dzieciakiem, będę porównywany do każdego o każdy aspekt i szczerze nie przeszkadza mi to. Mój styl się kształtuje, z każdym dniem coraz bardziej go szlifuje i jest lepszy, jest bardziej mój. Co do porównań z Millerem to ludzie widzą podobieństwo, bo tez jestem młody (nawet ten sam rocznik), też się gdzieś tam przebijam na scenie, jestem wyszczekany, pewny siebie, jest sporo podobieństw także nic dziwnego. Do tego nie będę ukrywał, że podoba mi się jego stylówa, więc może i ubieram się trochę podobnie. Jednak pod względem muzycznym uważam, że robię jednak coś innego niż Mac. Ten, kto słucha jego i mnie, widzi tę różnicę na pewno. Co do porównań do rodzimych raperów to chyba do każdego już zostałem przyrównany: od Tedego, przez Pezeta, Mesa, VNM’a, Pyskatego nawet do Abradaba, także jest to trochę dziwne, ale skoro porównują mnie do najlepszych raperów w tym kraju to chyba dobrze, nieprawdaż?  Uważam, że teraz już słychać mój własny styl i na nowej płycie nie będzie wątpliwości, że ten, który nawija to B.R.O. Zauważ, że z każdym nowym kawałkiem porównań jest coraz mniej, bo moje flow się krystalizuje, znajduję nowe patenty na zwrotki, wersy itd. Do tego lubię czasem zaśpiewać, co akurat robi mało raperów.

Wspomniałeś o Tede – masz u niego jakieś specjalne względy? Środowisko hejterów grzmi w tej sprawie…

Wiesz co, nie wiem, co oznaczają specjalne względy, ale mamy kontakt, poznaliśmy się na premierze WFD w Harlemie, pogadaliśmy, wiem, że słyszał moje rzeczy i pozytywnie się do nich odnosi, także mogę powiedzieć, że jest to naprawdę bardzo fajny gość. Tyle mogę powiedzieć, choć nie znamy się dobrze.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z rapem i dlaczego do momentu beefu nikt z warszawskiego podziemia o Tobie nie słyszał? Albo słyszał i nic nie powiedział, bo to że masz ogromny potencjał, już wiem.

Hmmm, jeśli chodzi o nagrania, to moja przygoda z rapem zaczęła się, jak miałem 14 lat, jeśli o słuchanie to dużo wcześniej. Wiesz, ja nigdy muzyką nie przypominałem podziemia i nie chodzi mi o to, że od początku byłem Bóg wie jakim kotem, tylko o to, że mój rap jest inny. On brzmi bardziej mainstreamowo, bo ja po prostu to lubię. Druga strona w beefie, która sztywno podtrzymuje, że tworzy warszawskie podziemie – spoko, niech tworzą nawet zespół kajakarzy grających na trójkącie, ja nie mam ambicji być w ich ekipie. Kółka wzajemnej adoracji mało mnie interesują. Ich szacunek nie jest dla mnie wyznacznikiem czegokolwiek, tak ja zapewne mój szacunek dla nich. Denerwuje mnie tylko jedna rzecz, o której chcę powiedzieć.

Tak?

Z tego, co wiem, to beef miałem z dwoma panami, a nie z całym ich gronem, także nie rozumiem, po co ktoś wpierdala nos w nie swoje sprawy. Promocja czy znowu „broń Boże nie”?

Nie sądzisz, że Pjentak nie może się pogodzić z przegraną (bo przecież przegrał beef?) i dlatego kombinuje różne akcje? Ta w „Why Not” była mocno żałosna.

Sądzę, że nikt z nich się do tego nie przyzna, ale są świadomi porażki i mnie to w zupełności wystarcza. Wiesz, to nie ja komuś wchodziłem na koncert, żeby coś udowodnić, więc kto wygrał beef? Przyznam się, że po moim dissie nie słyszałem ani odpowiedzi Pjentaka, ani Plejera, powiedziałem wszystko,m co miałem do powiedzenia, a że Ci panowie mnie nie znają to nic o mnie tak naprawdę nie wiedzą.

Śledziłeś opinie internautów po koncercie? Interesuje Cię to w ogóle, bo wiadomo, że filmik z wydarzenia ujrzał światło dzienne.

Nie śledziłem ich jakoś bardzo uważnie, ale coś tam patrzyłem, czytałem i tak jak mówiłem wcześniej – więcej ludzi jest za mną, to widać gołym okiem, bo po to ktoś wymyślił liczby, żeby można było zobrazować ilość, a poprzez to zobaczyć np. kto ma więcej. Wiem, że to boli, ale one nie kłamią, więc odpowiedź na to, kto lepiej wyszedł, jest prosta jak dla mnie. Tak jak mówiłem wcześniej, ten kto po tej sytuacji w „ŁajNie” uważa, że to, co zrobili, było dobre, to cieszy mnie, że taki gość nie jest moim fanem, bo ja nie lubię baranów. Nie mówię, że każdy, kto mnie nie lubi jest baranem, bo przecież są gusta i guściki i jeszcze taki się nie urodził, co by wszystkim dogodził, także jak komuś nie podoba się moja muzyka to spoko, ale jak ktoś wie co to hip-hop i ten hip-hop kocha, wie, że to, co się tam stało, hip-hopem nie było.

Zmieniając troszeczkę temat, słuchasz jakiejś innej muzyki prócz rapu? Inspirujesz się czymś?

Słucham bardzo różnorodnej muzyki. Czerpię inspiracje m.in. z Queen, Michaela Jacksona, Raya Charlesa, Steviego Wondera, Diany Ross… Mógłbym tak wymieniać i nie kończyć (śmiech).

Chciałbyś z kimś szczególnym w przyszłości nagrać kawałek?

Z M. Millerem, Wizem Khalifą, Machine Gun Kellym (śmiech). A tak serio to mam nadzieje, że z tymi, z którymi zawsze chciałem nagrać, będę miał wspólny track na mojej płycie. Nie wiem tylko czy jeszcze na tej najbliższej (śmiech). Lubię trzymać słuchaczy w niepewności.

A kogo na pewno nie ujrzymy w kolaboracji z Tobą?

Uuuu, ciężkie pytanie. Nie zastanawiałem się nad tym. Niech pomyślę… Naprawdę nie wiem. Raczej się nie ograniczam i nagrywam z nawijaczami z różnych środowisk. Na pewno nie chciałbym nagrać z pseudo-raperami. Mezo i inni to raczej nie są ludzie, z którymi byłbym chętny na współpracę, chociaż każdy ma prawo robić, co chce, a to z jakim skutkiem to inny temat. Przykład: Jędker.

Jakie masz plany oprócz wydania płytki? Będą koncerty? Teledyski?

Będzie wszystko co najlepsze!

Możesz obiecać?

Z ręką na sercu!

To w takim razie nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Cię to Lublina i prosić, żebyś pokazał, na co Cię stać!

Jeżeli dostane zaproszenie do Twojego miasta pakuje plecak i przyjeżdżam bez wahania (śmiech).

Posiadasz jakieś szczególne umiejętności prócz rapowej nawijki?

Nieźle gram w piłkę, trenowałem ją od 8 roku życia i miałem trochę sukcesów, ale przyszło dokonać wyboru, w którą stronę iść. Wybrałem rap i tego nie żałuję. Do tego doszły studia, a nauka też jest ważną sprawą, wiadomo.

Pochwalisz się, co studiujesz?

Zarządzanie i marketing. Polecam!

Podobno ciężkie studia i nie dla wszystkich.

Różnie to bywa, raz jest lekko, raz trzeba się nazapierdalać, ale ogólnie spoko, mnie to kręci także nie ma tragedii.

Skąd pomysł na ksywkę B.R.O?

Kurcze, tak po prostu wyszło. Ludzie na osiedlu, w szkole, na boisku mówił zawsze na mnie „Biro”, więc myśląc nad ksywką, starałem się to przetworzyć. Najpierw zapisałem to po angielsku, czyli „Beer-o”, a potem zauważyłem, że składa się to w „Be-er-o” i tak zostało do dziś.

Wyczerpałam limit pytań, w takim razie dziękuję Ci za bardzo miłą rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

Również dziękuję!

Wywiad przeprowadziła Karola Chojnowska

Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Rozmowa z człowiekiem, o którym słyszał każdy, czyli wywiad z B.R.O.

  1. No niby rozsądnie gada…

  2. kimonjest pisze:

    kim jest kurwa bro?

  3. kimonjest pisze:

    tak sie rozbrykał? typie ogarnij, nie jesteś jakaś jebaną gwiazdą, kuurwa nie moge….

  4. stoprocent pisze:

    kims kogo bedziesz niedlugo ogladal z najlepszymi raperami w teledyskach, łajzo

  5. Imensun pisze:

    Dobry wywiad, fajnie zredagowany. Życzę przyszłości w mediach :D.

  6. KAROLA. pisze:

    Imensun: Dziękuję 😉

  7. yo pisze:

    Bardzo dobry wywiad. Troszkę obszerny ale lubię takie 🙂

  8. A olałem typa zupełnie.

    Wywiadzik całkiem dobry. Choć lepiej byłoby wywalić wszystkie „smichychichy” w nawiasach, nie zmieniać tematu tak gwałtownie, tylko płynnie przechodzić z jednego na drugi (wiem, to trudne) i pominąć ostatnie pytanie. Wtedy byłoby jeszcze lepiej. 😉

  9. KnPek pisze:

    B.R.O jest na prawdę świetnym raperem to że jakaś banda „Nie kuluralnych idiotów” wbiła mu na koncert a to już jest totalna porażka to trudno 🙂 On był zajebisty jest zajebisty i będzie zajebisty tworzy kawał dobrej muzyki 🙂

    Pozdrawiam Knpek

  10. Brzęczyszczyk pisze:

    Dla mnie zajebiście nawija i ma racje z całymi hejtami. FUCK HATERS!

  11. yo! pisze:

    ogromne propsy 😉

  12. D.r.X pisze:

    Ma racje to co było w Why Not było żałosne.
    Wbijają na scenę ,widać że z gotowym tekstem i cieszą się że zachowują się jak dzieci z podstawówki.
    Wielki szacun dla B.R.O za to co robisz jaram się twoją muzą

  13. Dobree :) pisze:

    Widać , że mądry człowiek . Właśnie takich potrzeba w Polskim rapie , wie do czego dąży i nie jest jednostronny .

  14. andzeela pisze:

    ma on może fejsa ? ; )) i skad jest ?

  15. Marclka pisze:

    Jaram się B.R.O. i jego muzyką ❤ Wielkie propsy, dobrze mówi i oczywiście ma rację . 😉

  16. Sandrax3 pisze:

    Jakub Birecki , jak go tylko usłyszałam to się zakochałam , jest to raper z normalnej rodziny a nie z patologicznej , Pjentak myśli , że zna Jakuba a nic o nim nie wie , wkrada mu się na scenę i myśli że będzie wielki , Mam 14 lat i bardzo doceniam Kubusia ♥ Pozdrowienia Dla Jakuba i ich Fanów ; )

  17. VeniVidiVIci pisze:

    pizda, elo XD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s