Rok później nie leci „Rok później” Bonsona. Pierwsze urodziny bloga

Dokładnie rok temu napisałem pierwszy tekst na Muzyce Nowaka. Nosił on tytuł „Przedstawienie czas zacząć” i był moim absolutnie pierwszym tekstem powiązanym z muzyką. Przed chwilą sprawdziłem, ile odsłon wygenerował mój – bądź co bądź – debiut. Dokładnie trzynaście. TRZYNAŚCIE. Gdy teraz spoglądam rok w tył, to uśmiecham się w duchu. Osiągnąłem dużo więcej niż zakładałem.

W tym momencie normą jest, że każdy kolejny tekst mojego autorstwa z miejsca osiąga pułap 200-300 odwiedzin. Oczywiście mówimy o sytuacji, w której link nie jest rozpowszechniany nigdzie poza moim prywatnym profilem Facebookowym (który staje się z każdym dniem coraz mniej prywatny z uwagi na rosnące grono subskrybentów) i fanpage’em – a dzieje się tak bardzo rzadko, gdyż moje pisanki zazwyczaj przypadają Wam do gustu. To miłe.

Moja historia to potwierdzenie wyświechtanego frazesu, że marzenia się spełniają. Te dwanaście miesięcy pozwoliło mi pozbyć się kompleksów i przejść na egoteizm, co jest jednym z warunków, by zajść kiedyś naprawdę wysoko. Wszystko osiągnąłem dzięki swojemu uporowi, pracy i konsekwentnemu realizowaniu planów, ale także dzięki Wam, bo też Muzyka Nowaka jest właśnie dla Was. Nie dla artystów i ich managerów. Nie dla innych blogerów. Nie dla dziewczyn, które za jej przyczyną próbowały mnie poderwać (zawsze z tym samym marnym skutkiem). To blog dla zwyczajnego słuchacza, niebędącego w środku tego środowiska, który chce poznać kawałek dobrego polskiego rapu, niekoniecznie z tego głównego nurtu. A tego zawsze było u mnie pod dostatkiem.

Następny rok działalności przyniesie dużo zmian. Jedną z nich będzie przejście na elegancką domenę http://www.muzykanowaka.pl, a wraz z nią całkowita zmiana wyglądu bloga. Nie zobaczycie tutaj ciemnych barw, tylko delikatne i gustowne kolory. Zmieni się też formuła całego przedsięwzięcia, bo planuję kilka nowych rzeczy, wśród których jest m.in. zwiększenie ilości materiałów video, ale robionych na własną rękę, bez udziału mojej współpracowniczki Karoli. Tak ustaliliśmy i tego się będziemy trzymać. Skończę też z nieregularnością, która od dawna jest moją największą bolączką, a także dodam kilka nowych rubryk. Zobaczycie nowy wymiar blogowania w Polsce.

Na koniec chciałbym podziękować Karoli za te kilka miesięcy owocnej współpracy, ale przede wszystkim czytelnikom za tak liczne wsparcie, które sprawiło, że ilość wyświetleń bloga zbliża się do 50 tysięcy. Zachęcam przy tym wszystkich życzliwych mi ludzi do odwiedzenia 19 marca lubelskiego Escobaru po godzinie 18, gdzie ja, Karola i wiele innych osób będzie świętowało urodziny projektu. Czujcie się zaproszeni.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Artykuły i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Rok później nie leci „Rok później” Bonsona. Pierwsze urodziny bloga

  1. szpaczy pisze:

    sto lat!!!! będę kurde bbęde

  2. KAROLA. pisze:

    ja Tobie też dziękuje Krzysiu, rozjebiemy wszystko – WIERZĘ! Do zobaczenia w Esco 😉

  3. Czarnuch pisze:

    A teraz idziemy na jednego.. 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s