NOCNE NAGRANIA: Nocna muzyka w wersji 2.0

Kiedy przed siedmioma laty do rąk słuchaczy trafiła koncepcyjna EP-ka „Noc” klasycznego duetu MC/Producent w osobach Gresa i Snatch’a, było to wydarzenie bez precedensu, a sam materiał na dobre zapisał się w historii polskiego rapu. Czy tak samo będzie z „Linią 00:14” duetu Nocne Nagrania? Trudno powiedzieć, ale z pewnością warto sprawdzić to, co stworzyli Szatt i Nowok.

Pod względem muzycznym jest to pozycja bez zarzutu i nie chodzi tu bynajmniej o jej funkcję usypiającą. Dość powiedzieć, że zapadanie w jakikolwiek sen w trakcie odsłuchu raczej nie wchodzi w grę (w niektórych momentach można dostać palpitacji, co zresztą zdarzyło się i mnie za pierwszym razem), za to spacer po mieście rozjarzonym nachalnie rzucającymi się w oczy latarniami – już tak. Ze względu na złożoność utworów i zamysł kompozycyjny „Linia” góruje nad warstwą podkładową „Nocy”.

Co innego w kwestii warstwy tekstowej. Po naprawdę sporej ilości odsłuchów doszedłem do wniosku, że w tej materiały oba materiały nawet przez moment nie grają w tej samej lidze. Teksty na wydawnictwie Nocnych brzmią w gruncie rzeczy jak zbitka różnych gier słownych i skojarzeń, nieniosących ze sobą głębszych treści. Owszem, przy takim koncepcie całości jest to oczywiście dopuszczalne, a, co więcej, powoduje interesujące wrażenie śnienia na jawie, ale chyba nie do końca o to chodziło (gdy w jednym miejscu zbierają się Tusz, Kot Karter i Famson to wręcz powinno się wymagać przynajmniej kilku zapadających w pamięć linijek). Niemniej jednak trzeba wyróżnić dwie osoby. Przede wszystkim Ailo, która wpasowała się w klimat jak nikt inny i mnie osobiście mocno zachęciła do śledzenia jej przyszłych poczynań, a w drugiej kolejności Oxona, chociaż jego track mógłby bez problemu egzystować poza „00:14” przez wzgląd na tematykę i sposób nawinięcia.

Linia 00:14” to album, który miewa i lepsze momenty, zwłaszcza wtedy, gdy słyszymy tylko pracę producencką utalentowanego duetu, i te gorsze, kiedy do głosu – dosłownie i w przenośni – dochodzi większość nawijających. W ogólnym rozrachunku jest to jednak ciekawy kawał muzyki, który nie powinien zostać przegapiony przez słuchaczy. Ode mnie 7,5 w obowiązującej od dzisiaj dziesięciostopniowej skali, a odsłuch znajdziecie tutaj.

NOCNE NAGRANIA „Linia 00:14″
Gruby Kot Records 2011
Dyletancka ocena: 7,5/10

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „NOCNE NAGRANIA: Nocna muzyka w wersji 2.0

  1. Szpaczy pisze:

    podoba mi się nowa forma recek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s