IGREKZET X NOTIME: Przepraszam, czy tu tną?

Sznyty Spojrzeń []

Scena Bielska-Białej zaczęła zdecydowanie wyróżniać się na tle rapowej mapy naszego kraju. Wszystko za sprawą ciekawego podejścia do formy wydawanych tam materiałów. Mamy tu Beeresa, który praktycznie jako pierwszy wybił się na inspiracji nową amerykańską falą, jest Wicher, współautor konceptualnej EP-ki „Werniks”, są też bohaterowie tej recenzji. Egzystują nieco na uboczu, ich kawałki nie osiągają zawrotnej liczby wyświetleń, a forumowicze nie piszą o nich za wiele. Poznajcie duet Igrekzet x NoTime i ich „Sznyty Spojrzeń„.

Ostatnie spontany tego pierwszego i remixy drugiego każą twierdzić, że ich obecne muzyczne zajawki skręcają wyraźnie w kierunku brzmień innych niż te, które znajdziemy na tej niezwykle ciekawej, składającej się z siedmiu utworów EP-ce. Panowie nie dali sobie nawet odrobiny miejsca na producenckie odloty i bawienie się różnymi stylistykami – od początku do końca słychać podporządkowanie tekstom Igrekzeta, które są przepełnione porównaniami, zaskakującymi metaforami, follow-up’ami i ładunkiem emocjonalnym. No, może z wyjątkiem „Ynterludyum„, w którym NoTime pokazał, jak samą produkcją budować klimat na tracku. Kombinowania we flow: brak, jest za to coś, co zdecydowanie przyciąga – głos od razu kojarzący się z Jimsonem (chociaż nieco mniej głęboki) i wyszlifowany chyba do granic możliwości styl kładzenia wersów na bit, bez specjalnych fajerwerków.

Największą siłą są właśnie wspomniane wcześniej teksty, takie, z którymi każdy może się utożsamiać. By się jednak utożsamić, słuchacz musi się nieźle postarać. Raper znany kiedyś pod ksywką Sosna nie stara się specjalnie pomagać – pisze o doświadczeniach w sposób zawoalowany, ładując w kawałki tyle obserwacji, że można się pogubić. I może taki właśnie był cel, gdyż nie jest to materiał na jeden odsłuch. Trzeba przysiąść, skupić się, zrozumieć założenie, sukcesywnie wyłapywać mniejsze i większe smaczki, by dojść do sedna „Sznyt”. W sferze muzycznej bywa łatwiej – są dość znane sampelki, które sprawne ucho wyłapie na pewno, a także motywy znane z innych miejsc (zestawcie sobie początek utworu „Sznyty Spojrzeń Theme” z „Muzyką Śnieżnych Pól” w remixie SoundDestructionUnit). To tak w ramach ciekawostki – nie odbiera ona klasy temu krótkiemu materiałowi.

Ciekawi mnie, jak będzie wyglądać przyszłość tego duetu. Sam widzę ich w cloudrapowych klimatach, gdy YZ nawija pod Clamsowe bity NoTime’a. To EP było chyba ostatnim zaśpiewem klasycznych rapsów w wykonaniu bielszczan.

Sznyty Spojrzeń [] (2)IGREKZET X NOTIME „Sznyty Spojrzeń”
2012
Koniecznie posłuchaj: „Lucas Corso”, „Cherry Coke”, „Ej, Zaraz!”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s