KONIK & KUOTER: Klasa i klasyczność

konik_kuoter_pare_przemyslen_okladka []Długą drogę przeszedł Konik, zanim wypuścił w świat swój pierwszy pełnoprawny projekt. Jak to w rapie: raz zawodziły różne osoby, innym razem pomysł po prostu nie wypalił, ale teraz – mimo ostatniej przeszkody, czyli tradycyjnej obsuwy – wreszcie się udało, i to z dobrym skutkiem. Album „Parę Przemyśleń” stworzony wespół z Kuoterem jest klasyczny, a zarazem bardzo klasowy.

Czasem miejsce pochodzenia może nam wiele powiedzieć o tym, na co należy się przygotować w sprawie nawijki danego rapera, czytaj: jakie naleciałości będziemy w stanie w niej wychwycić. Tutaj mamy do czynienia z reprezentantem Torunia, a więc miasta, które wydało Małpę. I to dość wyraźnie pobrzmiewa w lekko krzyczanym, emocjonalnym flow Konika, co wbrew pozorom niczego mu nie ujmuje. Ot siła lokalnego wpływu.

Ta niewątpliwa (zamierzona lub nie) inspiracja schodzi na dalszy plan, gdy zaczynamy się bliżej przyglądać wspomnianym w tytule krążka przemyśleniom twórcy. Te najlepiej charakteryzuje jeden z wersów: „Jestem typem, który ceni sobie szczerość na bicie„. Bywa, że ta szczerość przeradza się wręcz w delikatny ekshibicjonizm, gdy idzie choćby o sprawę alkoholu, poruszaną tutaj w kilku miejscach. Co ciekawe, temat ten jest przybliżany w interesujący i sugestywny sposób, jak w kawałku „Twarzą w Twarz„.

Żeby nie było – nie sam płyn określa tu całą tematykę płyty. Odnoszę wrażenie, że te dziesięć utworów, doprawionych naszymi osobistymi refleksjami, dałoby równanie na owocny dialog z dobrym kolegą przy piwie. Bo Konik jawi się właśnie jako osoba, z którą można by przegadać wiele godzin, rozprawiając o wszystkim – od wspomnień, nierzadko takich, które są do opowiedzenia dopiero po paru głębszych, przez rozmowę o najbliższych (nastrajające pozytywnie „Serce Bije Dla Nich„, aż do planów na przyszłość. Sam zresztą też porozmawiał na bicie z trzema wyrazistymi raperami – Roverem, Ensonem i Junesem, z których każdy podniósł wartość projektu, a także czterema DJ’ami (Klasyk, Who?list, Ace, Kebs), których cutami i skreczami została okraszona ponad połowa utworów.

Warto poświęcić choćby jeden akapit pracy, jaką wykonał sukcesywnie przebijający się do świadomości słuchaczy Kuoter. Dla niego to, o ile mnie pamięć nie myli, pierwszy album, który produkuje od początku do końca, a jak wiadomo po paru bitach rzuconych tak rozpoznawalnym raperom, jak Pyskaty czy weterani tworzący Parias oczekiwania wobec niego były dość wysokie. Na szczęście po premierze nie ma się czego bać – wypadł naprawdę dobrze. Nie siląc się na eksperymenty, dał słuchaczom to, za co go polubili, czyli klasyczne, samplowane brzmienie, w którym każdy bez trudu odnajdzie coś dla siebie.

Mawia się, że debiut powinien być najlepszą wizytówką tego, co masz do zaoferowania w danej branży. Jeśli przyjmiemy, że to prawda, to klasyczny toruńsko-warszawski duet pokazał słuchaczom, że warto na niego stawiać i czekać na kolejne ruchy. Poczekam razem z nimi.

konik_kuoter_pare_przemyslen_okladka [] (2)KONIK & KUOTER „Parę Przemyśleń”
Vibe2NES 2013
Koniecznie posłuchaj: „2020”, „Twarzą w Twarz”, „Oni Wiedzą Lepiej”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s