Zbieraj szlify, zagraj Na Żywca

support_mediaW 2011 i 2012 roku miałem przyjemność wybierać wraz z kilkoma innymi osobami supporty festiwalu Hip-Hop Na Żywca. Za pierwszym razem przyznałem maksymalną liczbę punktów mało znanemu wówczas raperowi z Kielc, który urzekł mnie wydanym kilka miesięcy wcześniej materiałem. Był nim Rover, który jednak ostatecznie nie wygrał tego konkursu. Rok później wskazałem na Revo, przebijającego się powoli do świadomości tych słuchaczy, którzy szukają w rapie nieszablonowości.

Mimo że obecnie nie pełnię już funkcji jurora (chociaż może jednak będę pełnił, któż to wie), serdecznie zachęcam młodych, niedocenionych jeszcze raperów do wzięcia udziału w konkursie supportowym. Tym razem zwycięzca nie tylko dostanie możliwość zaprezentowania się na festiwalowej scenie, ale także otrzyma 1000 złotych.

Czytaj dalej

Opublikowano News | Otagowano , | 25 komentarzy

Muzyka Nowaka vs SWAG jak skurwysyn – wywiad

Untitled-1

Czytaj dalej

Opublikowano Wywiady | Otagowano , , , , , , , , , , | 5 komentarzy

20 bardziej znanych kawałków z 2013 roku, których warto posłuchać

gradient3 [] []

Mija kolejny rok w naszym rapie. W innych miejscach w internecie pojawiły się przeróżne podsumowania, więc i ja pokusiłem się o małe zestawienie polskich utworów, które najbardziej spodobały mi się w ostatnich 12 miesiącach. Jak zwykle nie stworzyłem rankingu, a jedynie luźny tekst, gdzie kawałki ułożone są w kolejności alfabetycznej przy zachowaniu zasady: jeden z danego krążka. Potraktujcie więc ten krótki artykuł jak prezentację moich upodobań A.D. 2013.

Czytaj dalej

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 12 komentarzy

20 mniej znanych kawałków mijającego roku, czyli czego słuchał Nowak w 2013

Stare ze zniwWypisywałem na kartce, zastanawiałem się, wykreślałem… Nie udało się. W tym roku nie będzie trzeciego z rzędu tekstu o szesnastu mniej znanych kawałkach, które urzekły mnie w ostatnich dwunastu miesiącach. Zamiast tego daję Wam dwadzieścia utworów, jak zwykle w porządku alfabetycznym. Może pod koniec 2014 roku pobawię się w krytyka muzycznego i zrobię jakieś poważne rankingi? Nie czas jednak na gdybanie, przejdźmy do konkretów.

Czytaj dalej

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 17 komentarzy

ŁOZO AKA PITAHAYA: Jesienny spleen

Łozo1W utworze „Nasze życie, nasze snyŁozo aka Pitahaya rapuje: „Idę dalej, jestem Paweł – tak mi mów / W sercu noszę żar, a nie lód„. Ten jeden wers najlepiej określa kierunek, w jakim zabiera nas weteran wrocławskiej sceny. Daje także odpowiedź na pytanie, co znajduje się w miejscu określanym w tytule jako to między Ziemią a Niebem – upadły, beznadziejny świat.

Czytaj dalej

Opublikowano Recenzje | Otagowano , | 1 komentarz

WUZET: Graj mi grime

WuzetJeśli bas ma swoje dzieci, to musi być wyjątkowo dumny, gdy słucha ostatnich kawałków swojego pierworodnego syna, Wuzeta. Jego krążek „Własne Zdanie” pokazuje, że innowacje, o ile są rzeczywiście wartościowe, mają rację bytu na naszym rynku.

Czytaj dalej

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , | 1 komentarz

JEŻOZWIERZ & SOULPETE: Kroki jak bomby

jez_0

Pięćdziesiąt dwa lata. Dokładnie tyle czasu minęło od poprzedniej detonacji Car bomby (zwanej także RDS-220) na Nowej Ziemi. Koniec 2013 roku przyniósł kolejną eksplozję we wspomnianym wcześniej miejscu. Tym razem sprawcą zamieszania nie był Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, a duet Jeżozwierz i Soulpete. Wspólny krążek lublinianina i warszawiaka brzmi jak potężny i doskonale skonstruowany pocisk wymierzony w wymuskane, słodko brzmiące materiały, które kuszą słuchacza pięknymi tekstami o wygrywaniu kolejnego życia, nie dając przy tym ani jednej linijki, którą warto byłoby zapamiętać.

Podczas lubelskiej Szkoły Dźwięku organizowanej przez Red Bulla miałem okazję, podobnie jak kilkadziesiąt innych osób, posłuchać urwanych zwrotek Jeża pod przeróżne bity, które wyszły spod ręki Piotrka. Już wtedy było wiadomo, że efekt współpracy będzie piorunujący, a klimat ciężki jak w zaszytej w gąszczu bloków spelunie. Nie ma złudzeń – to nie jest płyta, której posłuchasz dla relaksu po ciężkim dniu w pracy czy na uczelni. Wypadkowa wysokoprocentowego alkoholu, mocnych szlug oraz surowego stylu Jeżozwierza i brudnych, trzeszczących bitów Soulpete’a, jakby żywcem wyciągniętych ze skrzyni w antykwariacie, to połączenie wciągające, ale zachwycające dopiero przy rozsądnym dawkowaniu. Dostaje się tutaj wszystkim stojącym po drugiej stronie barykady – „lukrowanym gównom” („Wiozę się pomału (Abrams)„), „zwęglonym cieciom, dla których to tylko moda” („Raw Shit„), wytwórniom, które biorą raperów z łapanki, a ci czują się zobowiązani do robienia dobrze swoim kolegom po fachu, nie zważając na ich poziom artystyczny… Można by tak jeszcze długo wymieniać.

Tych, którzy dobrnęli do tego momentu, a nie są zapoznani z twórczością obu panów, może zdziwić fakt, że „RDS 220” to wcale nie jednostajna, militarna muzyka, w której wszystkie bity i nawijki brzmią tak samo. Taka chociażby „Guerra Sucia” – popis dwóch Piotrów. Liryczna seria z karabinu sprawia, że na bicie tak nie Soulpete’owym, jak tylko się da, nie ma nawet kawałka wolnej przestrzeni, a do tego uczy młodych MC’s, że nie zawsze przecieranie synaps w poszukiwaniu wymuszonego wersu jest jedyną słuszną drogą.

W kwestii poszukiwań błyszczy za to przedstawiciel profesji, która od dawien dawna jest traktowana przez polskich słuchaczy po macoszemu. Mowa oczywiście o DJ’u znanym pod ksywką Ace. Jeśli do tej pory nie wierzyliście, że dobry cut i skrecz może mieć realny wpływ na wydźwięk całego utworu, to po pierwszym odsłuchu „220” z pewnością zmienicie zdanie.

Wybuch daje hałas, więc nie ma wątpliwości, że ta bomba zostanie zauważona w Polsce. Jej blask będzie inny niż reszty, bo nie mieniący się dodatkowymi milionami pseudonimów, a jedynie trzema spod bandery Rap Addix.

Czy to dobrze? Tak. Przy charakterystycznym, doświadczonym przez rapowy i życiowy front żołnierzu nie potrzeba całego szwadronu w charakterze instytucji wspierającej. Taka siła rażenia, podszyta dodatkowo trylonem, w zupełności wystarczy. Każdy wannabe powinien za kilka dni poczuć się zagrożony – odłamki nie śpią.

jez_0JEŻOZWIERZ & SOULPETE “RDS 220”
Koniecznie posłuchaj: „Guerra Sucia”, „Raw Shit”, „Reaktor”

Opublikowano Recenzje | Otagowano , , , | 1 komentarz